„– Jak ja nie lubię, kiedy Mama gdzieś wyjeżdża. Dom bez Mamy jest jakiś inny, a jutro znowu wyjedzie na kilka dni – westchnąłem. – Więc tylko dzisiaj przytulio mnie przed snem, bo jutro… Nagle poczułem, jak w gardle rośnie mi wielka kula.” Czyta Marcin Kwaśny